Czy warto rozmawiać o przeszłości? O tym jak działa terapia traumy wg naukowców

“Po co właściwie rozmawiać o tym, co było? Przeszłości nie da się przecież zmienić. Trzeba iść dalej.” Często słyszę tego rodzaju stwierdzenia od swoich klientów. Wątpliwości te są całkowicie uzasadnione, zwłaszcza że nie każda terapia traumy w tym samym stopniu zajmuje się przeszłością. Dlatego chciałabym wyjaśnić kiedy i w jaki sposób zajmowanie się przeszłością może być potrzebne, a nawet niezbędne do wprowadzenia trwałej zmiany.

Korzyści z rozmów o przeszłości

Przyglądanie się przeszłym wydarzeniom, zwłaszcza tym trudnym, może być bolesne, ale często przynosi też nieocenione korzyści. Oto krótka ( i niewyczerpująca!) lista zysków wynikających z zajmowania się przeszłością.

  1. Pozwala spojrzeć na dawne sytuacje z nowej innej perspektywy, a dzięki temu uzyskać świeżą ocenę sytuacji i zmienić do niej nastawienie.
  2. Umożliwia przemyślenie i ponazywanie po imieniu tego, co się wydarzyło. Dzięki temu pomaga uporać się ze wspomnieniami. Zwłaszcza jeśli nigdy wcześniej z nikim o tym nie rozmawialiśmy.
  3. Umożliwia docenienie własnych osiągnięć w radzeniu sobie z przeszłymi trudnymi sytuacjami, a przez to przynosi poczucie mocy i wpływu. Nieustannie zaskakuje mnie jak odporni na przeciwności losu bywali moi klienci i jak bardzo niedoceniają tej swojej własnej wewnętrznej siły. W języku angielskim istnieje słowo empower, które oznacza stan przypływu energii do działania (empower – em “wprowadzić lub wywołać pewien stan” “power – moc”). Jednym z istotnych zadań terapii jest właśnie uzyskiwanie tego stanu.
  4. Pozwala zauważyć pewne wzory zachowań, które w obecnym życiu nam towarzyszą, choć niepasują do sytuacji. Dawniej były jak najbardziej właściwe, bo dopasowane do okoliczności. Dzisiaj stanowią wyuczony wzór zachowania, utrudniający realizowanie swoich możliwości w różnych obszarach.
  5. W przypadku silnego urazu umożliwia połączenie elementów wspomnienia zapisanych w różnych rodzajach pamięci i różnych rejonach mózgu. Silnie urazowe wydarzenia nasz umysł zapisuje niejako “po kawałku” w różnych nie połączonych ze sobą miejscach. Takie pokawałkowane wspomnienia w szczególny sposób utrudniają życie. Stąd połączenie ich przynosi trwałe wielorakie korzyści i skutkuje owocną terapią traumy. (Szerzej na ten temat w dalszej części artykułu).

 

Czym jest trauma?

 

W dalszej części artykuły skupię się na tej ostatniej korzyści. Dzieje się tak z dwóch powodów. Teoria opisująca działanie terapii traumy w tym zakresie jest silnie ugruntowana w badaniach naukowych dotyczących działania mózgu. Jednocześnie, oddziaływanie terapii w przypadku pozostałych wymienionych korzyści jest mniej skomplikowane i łatwiejsze do zrozumienia na tzw. chłopski rozum.

Zanim przejdę dalej, chciałabym wyjaśnić, czym jest owa trauma czy inaczej “silnie urazowe doświadczenie”. Pod tym hasłem kryją się dwa rodzaje doświadczeń:

  1. Jedna grupa to zdarzenia pojedyncze, bardzo niebezpieczne, zwykle wiążące się z zagrożeniem zdrowia lub życia własnego bądź bliskich osób. Przykładem takich sytuacji mogą być: napaść, wypadek samochodowy, gwałt, ale też powódź, orkan czy pożar.
  2. Druga grupa to wydarzenia często pozornie niezbyt groźne (choć nie zawsze), ale powtarzające się dość często przez długi czas. Przykładem będą: prześladowanie, mobbing, życie z rodzicem nadużywającym alkoholu, życie z rodzicem chorym psychicznie (w szczególności nie podejmującym leczenia), molestowanie seksualne. Tego typu wydarzenia, zwłaszcza jeśli miały miejsce w okresie dzieciństwa lub dojrzewania, stanowią podłoże tzw traumy złożonej (ang. complex trauma).

 

Dwa rodzaje wspomnień

 

Wyobraź sobie, że w twoim mózgu istnieją dwa odrębnie funkcjonujące choć powiązane ze sobą obszary, w których zapisane zostają wspomnienia dotyczące twojego życia. Jeden z nich obejmuje zmysłowy oraz emocjonalny aspekt wspomnień, np. zapach strychu u babci albo smak arbuza jedzonego na urlopie w chorwacji oraz wiążącą się z nim przyjemność. To obszar zawierający tzw. reprezentacje sensoryczne, nazwijmy je “wspomnienia zmysłowe”.

 

Drugi obszar obejmuje szerszy kontekst wspomnienia, to o czym możemy z łatwością opowiedzieć. O ile trudno może być opisać zapach strychu, który w jakiś sposób odczuwamy w swoich wspomnieniach, o tyle łatwo opisać jak ten strych wyglądał, dlaczego babcia nas na ten strych wysłała i jaką była ona osobą. To wszystko określa się jako reprezentację kontekstową, nazwijmy ją “wspomnieniem kontekstu”.

 

Wspomnienia zmysłowe są zwykle dość ulotne, w tym sensie że szybko wygasają, bo przestają być potrzebne. Jednak jeśli z jakiegoś powodu mózg postanawia je zachować, to pozostają zapisane w bardzo sztywnej niezmiennej formie. W szczególności jeśli wywołują bardzo silne nieprzyjemne emocje, wówczas mogą być zupełnie niedostępne “na życzenie”. Bywa natomiast, że pojawiają się automatycznie w związku z czymś w otoczeniu, np. podobnym zapachem albo dźwiękiem. Stąd bywają określane jako wspomnienia dostępne sytuacyjnie.

 

Wspomnienia kontekstu przeciwnie są ogólnie bardziej trwałe, po wielu latach możemy wspominać babcię, mimo że dawno nie żyje. Są też jednak dość elastyczne i podatne na zmiany, np. możemy wspominać jak jedliśmy z babcią kisiel truskawkowy w jej salonie, a ktoś bliski może nam zwrócić uwagę, że to była galaretka i jedliśmy ją w kuchni. Te drobne zmiany są trochę podobne do zmian zachodzących w wędrującej plotce, a wynikają z twórczego charakteru pamięci. Za każdym razem gdy coś wspominamy nasz umysł w pewnym sensie tworzy to wspomnienie na nowo, dodając jedne szczegóły, pomijając inne. To istotny aspekt tego typu pamięci, do którego jeszcze wrócę.

 

Jeszcze jeden aspekt, który odróżnia od siebie wspomnienia zmysłowe i kontekstowe to perspektywa z jakiej “widzimy” wspomnienie. We wspomnieniu zmysłowym jesteśmy niejako zanurzeni, trochę jakbyśmy przenosili się w czasie do “tam i wtedy”. Widzimy świat wspomnienia z tej samej perspektywy, z jakiej wtedy dostrzegaliśmy otoczenie. Wspomnienia kontekstowe mają to do siebie, że widzimy je z boku, z perspektywy obserwatora. To bardzo ważna różnica mająca ogromny wpływ na to, w jaki sposób przeżywamy dawne wspomnienie.

 

Przyjrzyjmy się w jaki sposób wspomnienia zmysłowe i kontestowe współpracują ze sobą w tworzeniu całokształtu naszych wspomnień w normalnych warunkach i w nienormalnych (urazowych, traumatycznych) warunkach. Poniższy opis pomoże nam zobaczyć, na czym dokładniej polega terapia traumy.

 

Tworzenie wspomnień w normalnych warunkach

Wyobraź sobie, że jedziesz samochodem na wycieczkę wraz ze swoją koleżanką. Jest jeden z pierwszych ciepłych wiosennych dni. Właśnie przeszła burza. Otwierasz okno, żeby napawać się świeżym zapachem deszczu i wiosny. Czujesz na twarzy ciepły wiosenny wiatr. Rozmawiasz z koleżanką, śmiejecie się. Jesteś w doskonałym nastroju i cieszysz się tym popołudniem. Koleżanka podaje ci butelkę z sokiem jabłkowym. Pijesz go i czujesz słodko-kwaśny smak.

 

Wszystkie te zmysłowe wrażenia oraz emocje, tj. odczucie wiatru na twarzy, zapach deszczu, wiosny, radość, smak soku, dźwięk śmiechu, zostają pierwotnie zapisane w postaci wspomnień zmysłowych. Tymczasem we wspomnieniu kontekstowym zapisana jest cała historia, dokąd jedziecie, o czym rozmawiacie, gdzie się znajdujesz itp. Kiedy będziesz wieczorem rozmawiać z mamą, aby opowiedzieć jej jak ci minął dzień, te dwa zapisy będą się uzupełniać. Wszystkie informacje zmysłowe wraz z twoimi emocjami dodadzą całej historii szczegółów, dzięki czemu twoja mama dowie się jak miła była dla ciebie ta wycieczka. Znajdując słowa na opisanie wrażeń z wspomnień zmysłowych oraz wspomnień kontekstowych pomagasz swojemu umysłowi łączyć je. Dzięki temu w twoim umyśle tworzy się bogate w szczegóły wspomnienie.

 

Tworzenie wspomnień traumatycznych

 

Teraz czas na scenariusz urazowy. Zwykle na terapię przychodzą osoby, które doświadczyły jakiegoś rodzaju urazu psychicznego czy emocjonalnego. Ten poniżej jest bardzo typową traumą, tzw. PTSD. Jednak zwracam uwagę, że cechy urazu traumatycznego noszą również znacznie mniej spektakularne wydarzenia wiążące się z silną utratą poczucia bezpieczeństwa (np. awantury między rodzicami, bycie prześladowanym w szkole, bicie i wyzywanie przez opiekunów). Zwłaszcza jeśli dotykały nas w szczególnym okresie rozwojowym (np. wczesne dzieciństwo czy okres dojrzewania).

 

Wyobraź sobie, że dalej jedziesz z koleżanką. Kontynuujecie wycieczkę. W chwili gdy podaje ci sok, na chwilę spuszczasz wzrok z drogi, aby się napić. W tym czasie kierowca z naprzeciwka zjeżdża na twój pas wyprzedzając “na trzeciego”. Upuszczasz butelkę i łapiesz za kierownicę. Skręcasz, chcąc uniknąć zderzenia. Widzisz przed sobą pień drzewa. Czujesz nagłe szarpnięcie i uderzasz głową w kierownicę. Słyszysz ogłuszający huk. Głośny krzyk koleżanki nagle się urywa. Czujesz ból w głowie. Jakieś ciepło rozlewające się po twoim ramieniu. Tracisz przytomność. Wszystko dzieje się w ciągu kilku sekund. Budzisz się dopiero na noszach ratownika medycznego. Mówi ci, że miałaś szczęscie że przeżyłaś. Uderzyłaś w drzewo. Twoja koleżanka jest w stanie krytycznym. Niewiadomo czy przeżyje.

 

W szpitalu starasz się zrelacjonować co się stało, zarówno swojej mamie jak i policji. “Jechałyśmy tą drogą. Pamiętam że wzdłuż rosły drzewa, które już się zazieleniły. Krysia podała mi sok , spojrzałam na nią i wyciągnęłam rękę po butelkę. Kiedy znów spojrzałam na drogę, widziałam ten samochód pędzący tuż na wprost nas. Wiedziałam, że zaraz się zderzymy. Złapałam za kierownicę. To trwało dosłownie kilka sekund. Następne co pamiętam to ból głowy.” Nikogo nie próbujesz oszukać. Naprawdę więcej nie jesteś w stanie odtworzyć. Nic ponadto nie zapisało się w twojej pamięci kontekstowej, tej do której możemy sięgać, kiedy chcemy i opowiadać co chcemy.

 

W nocy nie możesz spać. Budzisz się cała mokra, po tym jak śni ci się pień drzewa, huk, krzyk, krew koleżanki rozlewająca się po twoim ramieniu, zapach nie do opisania. Trzęsiesz się ze strachu. Robisz co możesz, żeby pozbyć się wrażenia, pozostawionego przez sen, którego treści już nie pamiętasz. Oto wspomnienia zmysłowe wróciły do ciebie w całej silnej pierwotnej formie. Zbyt silnej żeby móc ją przyswoić. Więc twój umysł szybko się ich pozbył. Choć uczucie strachu pozostało.

 

Minęło pół roku. Od czasu wypadku każdy głośniejszy huk, każdy głośny krzyk, sprawia że zaczynasz drżeć ze strachu. Nawet oglądając noworoczne pokazy sztucznych ogni. Do samochodu nie wsiadasz, bo kiedy tylko się w nim znajdujesz, czujesz jak całe twoje ciało napina się nie do zniesienia.

 

Wspomnienia zmysłowe są tak żywe, jak w chwilę po wypadku. Wspomnienia kontekstowe są tak ubogie w szczegóły jak w chwili, gdy próbowałaś je opisać policji. Na co dzień niewiele pamiętasz z wypadku. Z wyjątkiem tych sytuacji, gdy jakiś zewnętrzny bodziec przywróci całe doświadczenie z taką siłą, że odniesiesz wrażenie, iż wszystko to dzieje się właśnie teraz.

 

Terapia traumy

 

Być może zdecydujesz się w tej sytuacji zgłosić do psychoterapeuty, aby pomógł Ci zapomnieć o tym całym wydarzeniu. Proces terapeutyczny może odbywać się może na różne sposoby, ponieważ różne nurty terapeutyczne opracowały różne metody. Będzie też przebiegał różnie w przypadku każdej osoby, nawet jeśli terapię będzie prowadził ten sam terapeuta pracujący w tym samym podejściu.

 

W odrębnym artykule piszę o tym, jak wygląda taka praca w psychoterapii sensorymotorycznej (ang. sensorimotor psychotherapy), na której ja opieram swoją pracę z tego typu doświadczeniami.  W wielkim skrócie nasza wspólna praca będzie polegała na tym, aby krok po kroku bardzo powoli uzupełnić wspomnienie kontekstowe o szczegóły zapisane w pamięci zmysłowej.

 

Dzięki temu, gdy następnym razem usłyszysz wybuch petardy, będziesz mieć świadomość tego, że ten dźwięk przypomina ci wypadek. Ta świadomość pozwoli ci pomyśleć: “To tylko petardy, wypadek wydarzył się dawno temu”. A ta myśl zniweluje rodzący się strach.

 

W języku neuropsychologicznym:

Wspomnienia zmysłowe: aktywowane są obszary sensoryczne kory mózgowej, te które odbierają wstępne wrażenia zmysłowe. W wyniku ich pobudzenia rodzi się lęk w ciele migdałowatym oraz w strukturze mózgu zwanej wyspą.

Wspomnienia kontekstowe: Równolegle aktywowane są te obszary kory mózgowej, które odpowiedzialne są za łączenie wrażań zmysłowych. Te informacje są sygnałem dla hipokampu, że ten konkretny wybuch nie jest zagrożeniem. Hipokamp wysyła sygnał do ciała migdałowatego, wygaszając narastający lęk.

Terapia traumy zatem polega na tym, aby dzięki połączeniu jednych i drugich wspomnień, te pierwsze mogły osłabnąć.

 

Teoria, którą opisałam powyżej to teoria podwójnej reprezentacji opracowana przez Chrisa R. Brewina i zgodnie z dzisiejszym stanem wiedzy psychologicznej i neuropsychologicznej pozostaje na tę chwilę najlepszym wytłumaczeniem wspomnień i obrazów, które pojawiają się w głowie niejako same z siebie, nagle, natrętnie i wbrew naszej woli (tzw flashbacki oraz obrazy intruzywne).

Uwaga! Dla uproszczenia piszę o odrębnych miejscach czy obszarach, jednak podkreślam że w praktyce chodzi nie tyle o konkretny kawałek mózgu, a raczej zespół komórek mózgowych, które ze sobą współpracują, mimo że są rozsiane w różnych miejscach mózgu. Popularnonaukowa natura powyższego artykułu zadecydowała też o pominięciu wielu szczegółów (m.in. wymieniłam tylko najważniejsze obszary mózgu zaangażowane w cały proces, pomijając szereg innych).

Karina Wiencelewska

- psycholog,
psychoterapeuta

 

514 725 256

 

gabinet@pomostkrakow.pl